O nas

Paulina Chruślińska

Owocowo

„Zdrowie Naturalnie”

#zdrowoowocowo


Misja

Ogrodnictwem i rolnictwem zajmuję się jak to się zwykło mawiać z dziada pradziada.

Moją pasją jest uprawa owoców i warzyw oraz ich przetwarzanie na soki, syropy, dżemy, kiszonki i inne domowe przetwory. Odkąd tylko pamiętam,  zawsze w moim rodzinnym domu były również swojskie wędliny i sery. Jako dziecko pomagałam rodzicom w ich przygotowywaniu. Teraz jako dorosła osoba, kultywuję taki sposób odżywiania. Odkąd zostałam mamą dwóch chłopców  jeszcze bardziej zaczęłam zwracać uwagę na to co kładę na stole, dzięki czemu moja rodzina cieszy się naturalnym i smacznym jedzeniem oraz przede wszystkim zdrowiem.

Swoimi wyrobami dzielę się także z przyjaciółmi i znajomymi. Stąd też powiększana z roku na rok produkcja naturalnego jedzenia sprawiła, że powstało „Owocowo”, a przetwory zaczęliśmy tworzyć w większych ilościach także dla innych i Ciebie.

Naszą misją, misją gospodarstwa Owocowo jest dostarczanie Ci całej gamy zdrowych, w pełni naturalnych i swojskich wyrobów spożywczy wolnych od pestycydów i niepotrzebnej chemii. Wszystko po to abyś nie musiał kupować sztucznego jedzenia w supermarketach i mógł cieszyć się zdrowiem.

Wszystkie nasze przetwory pochodzą w 100% z naszego gospodarstwa,  gdzie plantacje i uprawy prowadzimy w sposób ekologiczny i w pełni naturalny, wolny od sztucznych oprysków i sztucznego nawożenia. A nawet z daleka od ruchliwych dróg.

Dbamy o naturalną jakość jedzenia od samego początku, od ziarna i sadzonki,  przez naturalny i nieprzyspieszany wzrost roślin i ich owocowanie aż po zbiór i produkcję naturalnych przetworów.

Tylko taki tradycyjny sposób wytwarzania jedzenia, gdzie w jednym gospodarstwie uprawia się ekologicznie rośliny i z ich plonów wytwarza się przetwory daje Ci 100% pewność, że dostajesz w pełni naturalne jedzenie.


Jakość!

Potwierdzeniem wysokiej jakości „owocowych” przetworów, są nie tylko opinie stałych klientów ale i zadowolenie moich synów: Antosia i Frania. Oni zjadają tylko to co im najbardziej smakuje. A ja daję im tylko to co jest w 100% bezpieczne i sprawdzone.

 

 


Tradycja

W gospodarstwie Uprawiamy głównie stare odmiany owoców, po to aby przetwory miały jak najbardziej tradycyjny smak. Soki i dżemy produkujemy metoda domową, można by rzec  „garnkową” wg. receptur naszych babć, co sprawia,że możemy zaproponować przetwory cieszące aromatem i smakiem jaki pamiętamy z dzieciństwa.

 


Z małą dozą nowoczesności

Do zbioru owoców używamy specjalnego kombajnu, który delikatnie otrząsając, zbiera tylko najdojrzalsze owoce. Wiele witamin powstaje dopiero w ostatniej fazie dojrzewania owoców. Z tego powodu zbieramy owoce dopiero gdy osiągną pełną dojrzałość i posiadają najwyższe wartości prozdrowotne. Dzięki temu dostarczamy przetwory, które są słodkie, aromatyczne a przede wszystkim maksymalnie odżywcze.

 


Na koniec dla wnikliwych…. Krótki rys historyczny😊

Pasję ogrodniczą odziedziczyłam po przodkach ze strony Taty, a sięga ona drugiej połowy XIX wieku. Mój pradziadek, Walenty Budniak był ogrodnikiem u hrabiego Raczyńskiego w Obrzycku w Wielkopolsce. Mój dziadek, Wincenty Budniak ukończył w 1926 roku szkołę ogrodniczą w Kwilczu. W latach 20-tych ubiegłego wieku pracował w Ogrodach Miejskich w Poznaniu. Od 1933 roku prowadził ogród u hrabiego Moszyńskiego w Łoniowie na ziemi sandomierskiej. Po wojnie tj. od 1945 roku był dyrektorem Stacji Nasienno-Szkółkarskiej w Łoniowie. Mój tata- Szymon także jest ogrodnikiem. W latach 80-tych ubiegłego wieku odbył staż naukowy w Stanach Zjednoczonych, gdzie wysłał go prof. Pieniążek z Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach.

Wniosek nasuwa się jeden, że „bycie ogrodnikiem to sposób na życie,  a nie zawód”.

Można też nieco zmodyfikować cytat z Szekspira: „ Nie ma dawniejszych dygnitarzy niż ogrodnicy (…) bo pielęgnują oni rzemiosło Adama.”

 „Ogrody są dobre dla duszy” napisała Jane Goodall, a ja dodam, że dla ciała też.

„Zdrowie Naturalnie😊”